ROZMOWA Z ULĄ Z MONTREALU

Dzisiaj przenosimy się do francuskiej części Kanady, gdzie mam przyjemność porozmawiać z Ulą, mamą na pełnym etacie. Dlaczego zdecydowała się z rodziną na przeprowadzkę?

Zdradzę Wam, że Kanada nie jest pierwszym krajem, do której emigrowała Ula. Gdzie spędziła swoją poprzednią część życia? Wszystkiego dowiecie się z naszej rozmowy!

Zapraszamy!

 

Skąd pomysł na Kanadę?

ULA: Przyjechaliśmy z mȩżem i dwójką dzieci do Kanady ze wzglȩdu na młodszego Miłosza. Miłosz ma autyzm, który uniemożliwiał mu chodzenie do szkoły, naukȩ, zabawy z dziećmi i po prostu « zwykłe » funkcjonowanie we francuskim społeczeństwie (mieszkaliśmy wówczas we Francji skąd pochodzi mój mąż). Szkoły francuskie są zupełnie nieprzystosowane do adaptacji tych dzieci. Odmawiano nam wiȩc nagminnie przyjȩcia synka. Ja musiałam również zamknąć moją firmȩ, by zajmować siȩ nim w domu. Cały ten stres o lepsze życie dla Miłosza, brak jakichkolwiek wizji przyszłości dla niego oraz dla naszej całej rodziny, która cierpiała ogromnie nie tylko emocjonalnie, ale i finansowo, spowodowało, że szukaliśmy innej alternatywy. Stwierdziliśmy, że Kanada i Quebec będą najlepszym rozwiązaniem. Kanada przoduje na świecie pod wzglȩdem praktyk i adaptacji społeczeństwa do « innych » ludzi (a nie na odwrót). I nie pomyliliśmy siȩ!

Tak jakoś moje życie potoczyło się, że miałam doświadczenie z chorymi dziećmi, jak niesłyszący chłopczyk chłopiec z Zespołem Downa, ale również znam rodziny z dzieckiem autystycznym i powiem szczerze, że kilka rodzin wyjechało do Polski, bo uważają, że tam mają lepszą opiekę lekarską, ale myślę, że wiem co masz na myśli pod względem adapacji, bo to prawda – Kanada pod tym względem jest przyjazna, a ja osobiście mogłam tego doświadczyć.

U.: Nie wiem, jaka jest opieka w Polsce dla osób z autyzmem, ale we Francji tragiczna.

 

Czy do Kanady przyjechałaś jako singielka czy już w związku?

U.: Do Kanady najpierw przyleciał mój mąż, który znalazł pracȩ w Montrealu jeszcze we Francji, na odległość. Ja chciałam poczekać do końca roku szkolnego dzieci i miałam sprzedaż całego dobytku na głowie (dom, samochody, meble, itp.). Chcieliśmy zabrać z Francji jak najmniejszą ilość rzeczy.

Czy ciężko było Tobie przeprowadzić selekcję pt.: “Przyda się, nie przyda się”?

U.: Nie, zupełnie nie, bo rzeczy materialne nie są dla mnie czymś ważnym.

 

 

Jak długo jesteś w Kanadzie?

U.: W Kanadzie jestem od sierpnia 2019 roku.

 

Jak wyglądał Twój proces imigracyjny?

U.: Mój process imigracyjny wyglądał w ten sposób, że już 2 lata wcześniej zaczȩliśmy z mȩżem szukać możliwości wyjazdu do Kanady. Wiekowo byliśmy za starzy na Express Entry, czy francuskie PVT. Zapisaliśmy siȩ wiȩc na listȩ osób chȩtnych na imigracjȩ i stały pobyt (poprzez portal Arrima – ale szanse są tam bardzo niewielkie). Jednocześnie, w tym samym czasie, mąż jeździł co 6 miesiȩcy do Paryża na tzw. Journées Québec w Paryżu – to kilkudniowe spotkania miȩdzy pracodawcami i firmami z Québec szukającymi pracowników, a osobami pragnącymi wyjechać na wizie pracowniczej do tej prowincji Kanady.
Za drugim razem udało mu siȩ uzyskać kilka rozmów o pracȩ, potem był Skype i jedna z firm informatycznych przyjȩła go na zamkniȩtym pozwoleniu o pracȩ. Ja i dzieci dołączyliśmy automatycznie z otwartymi pozwoleniami.

 

 

Ula! Ty tu będziesz naszym rodzynkiem, ponieważ mieszkasz w francuskiej prowincji, Quebec. Powiedz mi jak wygląda tam życie? Czy faktycznie przypomina europejskie życie?

U.: Co do życia w Montrealu i w prowincji Quebec, to mogłabym pisać tu całe powieści. Faktycznie, odczuwa siȩ tu europejską atmosferȩ. Miasto Quebec jest jednym z najstarszych miast w Ameryce Północnej. Znajduje siȩ w nim piȩkna starówka wyglądająca zupełnie, jak jakieś francuskie miasteczko. W Montrealu zaś, znależć można bardzo wiele europejskich dań, czy produktów. Nie ma tu tak wielu wielkich drapaczy chmur, jak np. w Vancouver czy w Toronto. Nie ma też tego pośpiechu i « wyścigu szczurów ». Montreal to również bardzo artystyczne miasto, gdzie można znaleźć na ulicach ponad 950 prawdziwych dzieł sztuki (rzeźby i murale na każdym kroku, miȩdzynarodowe festiwale teatralne, muzyczne, Le Cirque du Soleil, itp.).
Nie jest to jednak Europa, nie rządzą tu te same prawa i tradycje – i trzeba o tym pamiȩtać!

 

Od jakiegoś czasu Montreal i Quebec City jest na mojej liście do zobaczenia, ale martwi mnie to co się słyszy o miejscowych, że nie należą do przyjaznych. Czy możesz się do tego odnieść?

U.: Nie rozumiem zupełnie skąd wziȩły siȩ te opowieści o niemiłych mieszkańcach Quebec? Dowiedziałam siȩ o nich całkiem niedawno. Mogȩ jednak odnieść siȩ głównie do Montrealczyków – innych mieszkańców bowiem jeszcze nie poznałam – których uważam za niezwykle miłych, pomocnych i otwartych ludzi.

 

Czy mieszkając w tej prowincji musisz znać dwa języki? Jeśli założymy, że nie planujesz ruszać się poza Quebec, choć wiem, ze jest to niemożliwe.

U.: W Quebec nie ma ścisłego obowiązku znania dwóch jȩzyków. Francuski jest oficjalnym językiem panującym w kanadyjskiej prowincji Quebec, dobrze jest więc znać choć jego podstawy przyjeżdżając do tej części kraju. Jeśli zaś ma siȩ w planach zamieszkanie w prowincji Quebec na dłużej, to znajomość francuskiego będzie stanowiła wielki pluse w papierach imigracyjnych.
Szkoły publiczne, urzȩdy, administracja, mają obowiązek używania wyłącznie jȩzyka francuskiego. Jednak na ulicach, w sklepach, kanjpkach, sektorze prywatnym obydwa jȩzyki mieszają siȩ ze sobą na jednakowym poziomie. Można dogadać siȩ tu po angielsku bez żadnego problemu, jako turysta, ale polecam znajomość podstaw francuskiego, jeśli marzy siȩ o dłuższym pobycie.

 

Czy można swobodnie dogadać się w języku angielskim? Bo ja na przykład niedość, że słabo gadam po angielsku to nie byłoby szans abym pomogła francuzowi w Albercie!

U.: Oczywiście! Jȩzyk angielski jest tutaj drugim podstawowym jȩzykiem i, jak pisałam wcześniej, można porozumieć siȩ w nim bez żadnego problemu na ulicy, czy w sklepach. Gorzej jest jednak, kiedy chcemy załatwić jakiś papier w urzȩdzie.

 

Francuski i angielski czy tylko francuski – jak to wygląda u Ciebie?

U.: Wyłącznie francuski, choć czasami lubimy bawić siȩ i wrzucać trochȩ polskich i angielskich słówek do rozmowy.

 

Czy istnieje różnica językowa między Francją a prowincją Quebec? Jak to jest odczuwalne między amerykańskim a brytyjskim angielskim.

U.: Tak, różnica istnieje. Francuski w Quebec zbliżony jest do tego, którym władano na dworze królewskim we Francji w XVII wieku. Wiele wiȩc słówek pozostało jeszcze z tamtej epoki i to samo w sobie jest niewiarygodne! Oczywiście akcent jest tutaj również inny, ale można szybko przyzwyczaić siȩ.

 

Mieszkałaś 17 lat we Francji. Wiem już skąd decyzja o wyjeździe, ale teraz powiedz mi czy jak się czujesz wśród kanadyjskich Francuzów (jeśli tak mogę ich nazwać)?

U.: Prawdȩ mówiąc, nie znam tu zbyt wielu Francuzów. Obracam siȩ głównie wśród osób pochodzących z Québec, czy z Afryki Północnej (tych ostatnich jest tu bardzo duża liczba). Nie mam problemu z kontaktem z innym człowiekiem, a wrȩcz przeciwnie, przychodzi mi to dosyć łatwo, nie mam wiȩc problemu tu również z Francuzami. Mam wrażenie jednak, że Francuzi są tu bardziej wyluzowani i łatwiej „dostȩpni” niż we Francji.

 

Czym się zajmujesz na co dzień?

U.: Pracujȩ na etacie, zajmujȩ siȩ wychowaniem moich dzieci, działam też trochȩ na Instagramie, a w wolnym czasie zwiedzam piȩkne zakamarki Montrealu i fotografujȩ to miasto.

 

 

 

Co trzeba koniecznie zwiedzić w Montrealu? Twoje zdjęcia są niesamowite. Aż chce się spakować walizkę i ruszyć w podróż, bo uwielbiam te klimatyczne uliczki.

U.: Montreal to cudowne Miasto, choć niewiele osób wie, że ukrywa prawdziwe złoto, którego nie widać na pierwszy rzut oka! Turyści znają tu przede wszystkim stare Miasto, czyli Vieux Port, ze słynną katedrą Notre-Dame, czy górȩ Mont-Royal, z której rozpościera siȩ niesamowity widok na miasto. Ale Montreal ma o wiele wiȩcej do zaoferowania. Gdybym była przewodnikiem, z pewnością zaprowadziłabym zainteresowane osoby do:
– niesamowicie klimatycznej hipsterskiej dzielnicy Mile-End, gdzie panuje bardzo swobodna I kreatywna atmosfera I, gdzie można znależć najsłynniejsze knajpy, bary I kawiarnie w mieście;
– do dzielnicy Le Plateau-Mont-Royal z cudownymi zielonymi uliczkami, setkami murali na każdym rogu i z typową montrealską architekturą (ceglane mury, zewnȩtrzne metalowe krȩcone schody, kolorowe ściany, balkoniki):
– do podziemnego miasta liczącego aż 32 km, łączącego wiele ważnych czȩści Montrealu – a zbudowanego w celu przemieszczania siȩ przez mieszkańców zimą, kiedy jest dużo śnieżyc i niskie temperatury.
Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać!

 

No i najlepsze knajpki w Twoim mieście?

U.: Niestety sporo ich zostało zamkniȩtych w ostatnim roku, z powodu covid. Ale te najstarsze, najbardziej znane nadal tu są i nadal ludzie kupują w nich lub zamawiają na wynos, jak szaleni. A są to:
– Le Café Olimpico – może nie knajpka, ale kawiarnia z jedną, z najlepszych kaw jakie piłam w życiu. Najlepiej przyjść z rana lub zarezerwować stolik.

 

Danie, które koniecznie trzeba spróbować?

U.: Z pewnością słynna Poutine – czyli frytki domowej roboty, z miȩsem (mogą też być wege z warzywami), tutejszym serem i polane sosem. Najlepiej jest zjeść to danie zimą, po jakimś zimowym sporcie (narty, łyżwy), bo jest dosyć ciȩżkie, hahaha. Najlepsze Poutine podawane są w “La Banquise », « Ma poule mouillée », czy « Blackstrap BBQ ».
Polecam również słynne montrealskie bajgle, które konkrują z tymi nowojorskimi. Idealne miejsca na zakup ciepłych i chrupiących bagels to “St-Viateur Bagel” i “Fairmount” – obydwie piekarnie znajdują siȩ w hipsterskiej dzielnicy Mile-End.
Niesamowite są tu też znane na całym świecie kanapki z wȩdzonym miȩsem ze Schwartz’s. Jadły je najwiȩksze osobistości świata kulturym nauki, polityki I rozrywki.

 

 

Gdzie warto się zatrzymać przyjeżdżając do Montrealu?

U.: Jeśli chodzi o nocleg, to polecam przede wszystkim AirBnb. Montreal, porównywalnie do innych metropolii Ameryki Północnej, nie jest drogim miastem. Można tu wynająć pokój, a nawet małe mieszkanie za 50-100$ CAD za noc. Ciekawym rozwiązanie jest też wynajȩcie pokoju u mieszkańca miasta – dziȩki temu można poznać bezpośrednio montrealczyków.
Poza tym, jak w każdym mieście, można tu znaleźć zróżnicowanie hoteli, moteli, czy hosteli (te ostatnie od 30 do 35$ CAD za noc, a latem nawet 50$ za noc) do zatrzymania siȩ.

 

Jakie wskazówki dałabyś osobom, które zdecydowałyby się na emigrację do Quebec?

U.: Przede wszystkim, nauczyć siȩ podstaw jȩzyka francuskiego. Myślȩ, że przyjeżdżając do jakiegokolwiek kraju dobrze jest znać jego jȩzyk, choćby na poziomie podstawowym. Znajomość francuskiego stanowi również duży plus w papierach emigracyjnych – ale nie jest obowiązkowa.
Druga rzecz, to zagłȩbić siȩ w informacje dotyczące emigracji na stronie: http://canada.ca a nie pytać ludzi w grupach na Facebooku o proces emigracyjny.

Oh ja dodałabym żeby nie zadawać banalanych pytań typu: “Hej, chcę wyjechać do Kanady, co mam zrobić?”

U.: Dokładnie tak! Każdy wyjeżdża w inny sposób, ma inną historiȩ. Najlepiej jest to sprawdzić u źródła, a nie pytać osoby na forum.

Inne moje rady, to: pozać tradycje, obyczaje panujące w Quebec, jak i ogólnie w Kanadzie, pozytywne oraz negatywne punkty życia w tym kraju. Oraz być cierpliwym, bowiem proces ten może zabrać sporo czasu.

 

Można powiedzieć, że Quebec to taki osobny mini kraj. Ma całkiem inne zasady emigracyjne. Napiszesz kilka zdań jak to wygląda?

U.: Emigracja nie różni siȩ tutaj zbytnio od tej panującej w czȩści anglojȩzycznej. Ja i moja rodzina, przyjechaliśmy do Quebec bezpośrednio z Francji, jako obywatele tego ostatniego kraju. Z pewnością inaczej to wygląda, kiedy emigruje siȩ z Polski. Wiem jednak (i można to sprawdzić na stronie http://canada.ca ), że podobne są programy i zasady emigracji w obydwu czȩściach Kanady – jedynie biurokracja jest wiȩksza w Quebec, dlatego też wszystko trwa ciut dłużej.

Dziękuje za tę rozmowę i opowiedzeniu o Montrealu z Twojego punktu widzenia. Dzięki Tobie, mam jeszcze większą ochotę aby wybrać się w Twoje strony.

Jestem również wdzięczna za to, że mimo natłoku obowiązków, udało Ci się znaleźć czas na tę rozmowę.

Ulę znajdziecie na instagramie: prywatne TUTAJ  i biznesowe TUTAJ  konto.

 

Instagram: TUTAJ

Facebook: TUTAJ

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *