ROZMOWA Z MAGDĄ Z EDMONTON

Czas na rozmowę z osobą z Edmonton, mało tego, porozmawiam z Magdą, moją imieniczką. Jak długo jest w Kanadzie? Jak wygląda jej proces aklimatyzacji? Co myśli o samym mieście i czy emigracja naprawdę jest taka przyjemna! Tego wszystkiego dowiecie się z naszej rozmowy!

Zapraszamy!

 

 

Dlaczego Kanada?

MAGDA: Jakby to powiedzieć… chyba najlepiej wprost. Przez miłość… cóż ona nie wybiera. Tak się stało, że moja koleżanka, mieszkająca już od ładnych paru lat w Kanadzie zaplanowała swój ślub w Meksyku. Zaprosiła na niego mnie (wtedy jeszcze mieszkałam w Polsce) i mojego, jak się okazało później przyszłego męża, który na stałe mieszka w Kanadzie, jest Polakiem z kanadyjskim obywatelstwem. Tak się poznaliśmy i po prawie 3 latach latania, raz ja do Kanady raz on do Polski, wylądowaliśmy na dobre w Edmonton.

 

Jak długo jesteś w Kanadzie?

M.: W Kanadzie na stałe jestem od grudnia 2019, ale zanim się tutaj przeprowadziłam, kanadyjską granicę przekraczałam dwukrotnie jako wizytor. Dzięki temu nie przeprowadziłam się tutaj w ciemno.

A czy zawsze to było Edmonton? Czy miałaś okazję poznać inne miasta?

M.: Tak, zawsze jak do leciałam do Kanady to do Edmonton. Jak dotąd udało mi się poznać Calgary, Banff i Jasper.  Jeszcze dużo przede mną!

 

 

Czy do Kanady przyjechałaś sama czy z rodziną?

M.: Do Kanady przyjechałam sama. Moja mama strasznie nad tym ubolewa, bo jestem jedynaczką. Na szczęście w Edmonton miałam już grupę znajomych, przez co łatwiej przychodzi mi zadamawianie się tutaj. Nie wiem czy na stałe. Zobaczymy!

To jest chyba największa rozpacz dla rodzica! Może kiedyś rodzice przeprowadzą się do Kanady?

M.: Myślę, że raczej nie. Około 15 lat temu rozmyślali nad tym, aby przeprowadzić się do Kanady, ale jednak stwierdzili, że ich miejsce jest w Polsce. Ja wtedy byłam jeszcze dzieckiem, wiec nie bardzo miałam wpływ na ich decyzję. Natomiast co się odwlecze to nie uciecze. Już dorosła ja, sama podjęłam decyzje o wyjeździe za ocean.

 

Jak wyglądał Twój proces imigracyjny?

M.: Mój proces imigracyjny cały czas jest w toku. Do Kanady przyjechałam na IEC. Następnie, aplikowałam o Open Work Permit, który dostałam w kwietniu br. Na rozpatrzenie aplikacji czekałam 9 miesięcy. W tym samym czasie mój mąż aplikował o Spouse Sponsorship dla mnie. Teraz czekamy na decyzję, oczywiście wszystko jest opóźnione ze względu na wiadomo co :/ Oby wszystko poszło po naszej myśli!

Na pewno to tylko formalność!

 

 

Czym zajmujesz się na co dzień?

M.: Na co dzień pracuję w restauracji. Jest to dla mnie nowość, ponieważ nigdy wcześniej nie pracowałam w gastronomii.

I jak się z tym czujesz? Ja pracowałam na tzw. “zmywaku” i to było dość ciekawe doświadczenie i bardzo niewdzięczna praca.

M.: Mówi się, że żadna praca nie hańbi. Dobrze jest spróbować pracy w kilku dziedzinach, ale nie jest to praca moich marzeń. Ja nie mam doświadczenia na zmywaku, bo pracuje jako kelnerka, ale jakby zaszła taka potrzeba to i zmywak będzie ok.   Przyjeżdżając do Kanady miałam większe ambicje, a teraz sobie myślę po co mi były te studia w Polsce. Tutaj nie za bardzo patrzą na polskie wykształcenie i doświadczenie zawodowe.

Właśnie pod tym kątem zadałam Tobie to pytanie, bo sama przez to przechodziłam i wciąż zastanawiam się po co mi było robienie ewaluacji dyplom, jeśli leży gdzieś głęboko w szufladzie, ale chyba nic nie dzieje się bez przyczyny? I nie zakopuj swoich ambicji ani marzeń !!! Dalej mierz wysoko!!!

 

Czy było Ci ciężko zaaklimatyzować się w Kanadzie?

M.: Uważam, że ten mój proces aklimatyzacji cały czas trwa. Początki są wymagające. Tęskni się za rodziną, za znajomymi, po prostu za Polską. Cały czas uczę się tu żyć.

Coś o tym wiem. Ja po 8 latach wciąż próbuję nauczyć się tutaj funkcjonować.

M.: O to widzę jeszcze długa droga przede mną!

 

 

Dlaczego Edmonton?

M.: To wszystko przez mojego męża. Gdybym miała możliwość wyboru w którym mieście kanadyjskim zamieszkam to celowałabym Calgary lub Vancouver.

Ooo, jednym słowem duże i tętniące życiem miasta! Ja po jednej wycieczce do Vanocuver, zdecydowanie nie jest miastem dla mnie.

M.: Ja zdecydowanie lubię duże miasta. Nigdy nie byłam w Vancouver, kto wie może też stwierdzę, że nie dla mnie, ale najpierw musze koniecznie sprawdzić. Jak oglądam relacje i zdjęcia ludzi stamtąd to jestem zachwycona.

Jak już tam będziesz, koniecznie zdaj relacje jak Ci się tam podoba!

 

Twoje ulubiona restauracja w Edmonton?

M.: Uwielbiam kuchnie włoską, więc restauracja Bianco totalnie przypadła mi do gustu. Jeżeli chodzi o kawiarnie to la Bosco. Najlepsza kawa i desery w mieście.

A słyszałaś o Vaticano Cucina? Wciąż nie mogę pogodzić się, że robią carbonare z ich kiełbasą, ale fajna restauracja!

M.: Nie słyszałam, ale już zapisałam na mojej liście miejsc do sprawdzenia!

 

 

 

3 zalety Edmonton?

M.: Nadal ich szukam. Haha

No to witam w klubie! Może brak gigantycznych korków uznamy za plus?

M.: Niewątpliwie jest to jakaś zaleta!

 

3 wady Edmonton?

M.:

  • Przeprowadzając się tutaj z Wrocławia, miasta które tętni życiem 24h na dobę, byłam lekko w szoku, że tak olbrzymie miasto jak Edmonton ma niewiele miejsc gdzie czuć super klimat (nie wiem czy będziesz wiedziała o co mi chodzi) 😀 Ja znam tylko jedno White Ave i tyle. Może jestem tu za krótko. Wszystko przede mną.
  • Słabo rozwinięta komunikacja miejska. Jak ktoś planuje przeprowadzkę do Edmonton bez prawa jazdy to współczuję.

Doskonale Ciebie rozumiem! Sama wciąż tego szukam, chociaż lubię wybrać się do parku, bo nadzieję na to “nocne” życie pogrzebałam wraz z moją ostatnią imprezą na Whyte Ave 5 lat temu ha ha. Pamiętam jak kolega zrobił mi rundkę po Edmonton, to autentycznie popłakałam się (oczywiście w poduszkę ha ha). A autobusami jeździłam przez dobre 3 lata! Akurat miałam takie szczęście, że wynajmowałam pokoje blisko pracy – wpadłam na to dopiero po ciężkiej zimie, gdzie nosiłam chyba z 3 pary spodni!

M.: Jak na razie to autobus też jest moim przyjacielem, ale zbieram się opornie do zrobienia prawka tutaj. Co prawda mam polskie, ale już minęły 3 miesiące odkąd przyjechałam do Kanady i niestety nie mogę jeździć na międzynarodowym.

 

 

Czego polskiego brakuje Tobie w Kanadzie?

M.: Najbardziej tęsknie za weekendowymi wypadami za granicę ze znajomymi. Z Polski to było takie proste i tanie. Chwila moment i było się w innym kraju. Pamiętam za 150 pln kupiłam bilety lotnicze do Hiszpanii w dwie strony 😀 W Kanadzie raczej ceny nie są tak korzystne. Uwielbiam podróże i tego mi najbardziej brakuje. Może to nie typowo polskie ale z mojego polskiego życia.

Rozumiem! Ale z własnego doświadczenia, może warto rozejrzeć się wokół Alberty? Ha ha co ja mówię, sama uciekam do BC kiedy jest okazja, ale kiedy mieliśmy szansę przebywać w Canmore, to naprawdę było to dla mnie woow. Ucieczka z tego smutnego Edmonton.

M.: My też, jak mamy okazję to uciekamy w kierunku gór, właśnie Banff, Canmore i tamte okolice. Ogólnie jestem zakochana w tym miejscu i mogłabym tam jeździć bardzo często. Teraz planujemy w niedalekiej przyszłości BC, ale zobaczymy jak to wyjdzie.

 

Madzia, dziękuje za tę rozmowę! Trochę się “rozgadałyśmy”. Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się spotkać przy herbacie! Tobie życzę samych sukcesów i wierzę, że odnajdziesz swoje miejsce w Kanadzie, jeśli nie w Edmonton to w innym mieście!

Madzię znajdziecie na instagramie: TUTAJ

 

 

 

A nas szukajcie na instagramie TUTAJ  i facebooku TUTAJ

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *