3 MIEJSCA, KTÓRE ZASKOCZĄ CIĘ W MANITOBIE.

Manitoba (MB) jest kanadyjską prowincją, która przeważnie kojarzy się z długimi mroźnymi zimami oraz preriowym krajobrazem. Wraz z Saskatchewan konkuruje w kategorii „Jak Ci pies ucieknie, będziesz go widział jeszcze przez 2 dni”.  Wielu może się zastanawiać, jak ludzie mogą żyć na takim pustkowiu (Manitoba jest 2.5 razy większa niż Polska a populacja oscyluje około 1.400.000 mieszkańców – więc mniej niż Warszawa). Nic bardziej mylnego! Manitoba ma do zaoferowania wiele ciekawych zakątków, których istnienie nieraz zaskakuje nawet rodzonych Manitobian. Dziś uchylamy rąbka tajemnicy i dzielimy się 3 miejscami, które zaskoczą Was w Manitobie.

1. Spruce Woods Provincial Park.

 

Devils Punch Bowl

 

Devils Punch Bowl

 

W Manitobie, kojarzącej się z zimnem i śniegiem mamy… pustynię! Spirits Sands – obszar 4 km² pokrywają wydmy, sięgające do 30 m wysokości.  Takich atrakcji dostarcza park prowincjonalny Spruce Woods, położony w południowo-centralnej części prowincji, niecałe 2h jazdy samochodem od Winnipeg na południowy-zachód (uprzedzając pytania – tak, w Kanadzie odległości mierzy się w godzinach, nie w kilometrach).
Według przewodników, w parku można napotkać jedyny gatunek jaszczurki występujący w Manitobie (northern prairie skink), węże (eastern hognose snake) oraz dwa gatunki kaktusów (tak, kaktusów!). Wszystko unikatowe na skalę prowincji, nie występujące na innych obszarach Manitoby. Niestety, do tej pory nie udało się nam spotkać ani kaktusów (jestem ich wielką fanką! – Martyna) ani wspomnianych wcześniej zwierząt (nad tym nie ubolewam aż tak bardzo). Mimo to, jest to jedno z naszych ulubionych miejsc na jednodniowa wycieczkę . A kto wie, może przy następnej okazji w końcu nam się poszczęści?

 

Spirits Sands

 

Spirits Sands

 

Wędrując pomiędzy wydmami można poczuć się jak na prawdziwej pustyni – tej marokańskiej lub choćby jak na wydmach w Łebie, jeśli ktoś tęskni za rodzimymi stronami. Jako miły dodatek do wydm, w parku Spruce Woods znajduje się też staw, mieniący sie w odcieniach zieleni i blekitu, zwany Devil’s Punch Bowl – do którego prowadzi szlak połączony ze ścieżkami prowadzącymi przez wydmy. Devil’s Punch Bowl Trail wiedzie przez świerkową oazę. Jest to idealne miejsce, żeby odpocząć w cieniu po wizycie na wydmach.
Wędrówka dwoma szlakami, Devil’s Punch Bowl i Spirits Sands, zapewnia dłuższą rozrywkę. Cała pętla ma około 10 km. Warto zanotować, że jak na prawdziwa pustynię przystało, należy chronić się przed przegrzaniem na szlaku, o czym informują ogłoszenia przy wejściu. W sezonie letnim zaleca się unikanie hike’owania w samo południe, należy także pamiętać o zabraniu odpowiedniej ilości wody. Kiedyś musieliśmy udzielać pomocy naszej odwodnionej przyjaciółce – serwując wodę kokosową.

 

2. Little Limestone Lake.

Z pustyni przeniesiemy Was do… laguny niczym z Karaibów. Jezioro Little Limestone jest dosłownie “ukrytym klejnotem” (hidden gem) Manitoby! Na próżno wypatrywać drogowskazów prowadzących do tego miejsca. Ba, nawet droga, która tu prowadzi nie do końca wygląda jak droga.

 

Little Limestone Lake

 

Little Limestone Lake

 

Little Limestone Lake znajduje się 5 godzin jazdy od Winnipieg (tak, wiemy – znowu te godziny a nie kilometry) na północ, niedaleko drogi nr 6 (Hwy 6) prowadzącej do miejscowości Thompson, na obszarze parku prowincjonalnego o jakże zaskakującej nazwie – Little Limestone Lake. Dostęp do jeziora od strony Hwy 6 jest możliwy jedynie przez terytorium rezerwatu Mosakahiken Cree Nation. Celem istnienia parku jest głównie ochrona tego cudu geologicznego. Co wytłumacza fakt braku jakiejkolwiek infrastruktury, chociażby toalety czy pola namiotowego. Dzicz!
A teraz trochę o samym jeziorze. Fenomenalne jest to, że jezioro zmienia barwę. Naprawde! Jest to największe na świecie(!) jezioro typu marl lake, co oznacza, że wody zbiornika są bogate w węglan wapnia. Kolor wody zawdzięczamy odbijaniu się światła od kredowego dna jeziora. Zmiana barwy wody zależna jest od wytrącania się lub rozpuszczania węglanu wapnia, w zależności od temperatury zbiornika. Gdy woda się ociepla, jezioro coraz bardziej przybiera odcień jak z tropikalnego raju.
Nie każdy chce i musi zaglebiac sie w geologiczne „co i jak”, ale trzeba przyznać – jezioro robi wrażenie. A na żywo to wrażenie jest jeszcze 10 razy większe!

 

3. Clearwater Lake, the Caves.

Clearwater Lake cave

 

Clearwater Lake cave

 

Clearwater Lake cave

 

Kilka godzin jazdy na północny-zachód od Little Limestone Lake (będąc bardziej dokładnym – 3.5 godziny jazdy autem) prowadzi nas do kolejnego ciekawego zakątka, jakim są jaskinie na terenie parku prowincjonalnego Clearwater Lake (nie mylić z Clear Lake, w Riding Mountain National Park). Szlak jest co prawda krótki (1 km, czyli tyle co nic!) ale jeśli już bylibyście w okolicy, wielką stratą byłoby pominięcie tego miejsca. Ścieżka prowadzi wzdłuż jeziora Clearwater (taaak, woda jest naprawdę „clear” i taaak, nazwy nadawane obiektom w Kanadzie często są dosłownie opisem tego czego możemy się spodziewać), do jaskin i otaczajacych je zieleni.
Szlak wiedzie dołem i górą, z której możemy podziwiać jezioro, którego przejrzystość sięga do 17 metrów. Należy jednak uważać, aby nie zaliczyć twardego lądowania. Krawędzie prowadzące do mini-kanionu i jaskiń nie są niczym zabezpieczone, więc upadek byłby bardzo bolesny, albo i gorzej, zważywszy na wysokość i głazy znajdujące się na każdym kroku.
Porośnięte mchem skały robia niesamowite wrazenie, zwlaszcza gdy oświetla je słońce!

 

Autorzy: Martizzly i Worldbymichal

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *